Opolskie Forum Motoryzacyjne
Informacje, opinie o opolskich drogach, serwisach, ośrodkach szkolenia i inne ciekawe sprawy
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Opolskie Forum Motoryzacyjne Strona Główna
->
Egzaminy
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Opolskie Forum Motoryzacyjne
----------------
Egzaminy
Szkoły Nauki Jazdy
Stare forum
Zdałem
Nie zdałem
Gdzie jeżdziłem
Obsługa
Polecam
Nauka Jazdy
Nie Polecam
Instruktorzy
Ranking szkół
Przepisy - zmiany i porady
Opolskie drogi
Dwa ( lub trzy ) Kółka
Cztery Kółka
Odwiedź Portal OPOLSKAJAZDA.PL
Humor
Badania Lekarskie i Psychologiczne Kierowców
Badania Lekarskie
Badania Psychotechniczne
Pomoc Drogowa
Komisy
Linkownia
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Gość
Wysłany: Czw 13:25, 19 Lut 2009
Temat postu: kierowca bombowca 2 stycznia napisasł:
BORYS JEST SUPER!!! ZA PIERWSZYM RAZEM, GDY U NIEGO ZDAWAŁAM - OBLAŁAM PRZEZ WŁASNĄ GŁUPOTĘ - PONIOSŁY NERWY I TYLE. ZA DRUGOM RAZEM RÓWNIEŻ NA NIEGO TRAFŁAM, A WIDZĄC GO PO RAZ KOLEJNY UCIESZYŁAM SIĘ JAK NIGDY - MÓWIĘ SZCZERZE!FACET JEST NA POZIOMIE, KONKTERNY I PEŁNA KLTURKA - KAŻDEMU ŻYCZĘ TAKIICH EGZAMINATORÓW!!!PANIE BORYSIE - POZDRAWIAM:)
uprzejmy
Wysłany: Czw 13:23, 19 Lut 2009
Temat postu: cytat z forum nto
paulina 236 napisała 22.12 208
Ja do egzaminu w Opolu podchodziłam 4 razy.
Za pierwszm razem oblałam slusznie... po przejechaniu łuku machnełam słupek no i buchhh egzaminatora miałam spoko. Jan F. ...wywarł na mnie bardzo sympatyczne wrażenie =)
Mój drugi egzamin nie wspominam zbyt mile... a moze nawet nie chce go wspminać....
Pamiętam, że egzaminator miał na imie Borys...
*Taka sytuacja. wywołali mnie....stanowisko nr 3... poszłam-stoje i czekam podjrzdza do mnie koles i tekst:
-Pani Paulina?
-Tak.
-To zapraszam tam (wskazał miejsce)
i ni z tąd ni z owąt patrzy sie na mnie i w śmiech...zaczął sie tak parszywie w głos smiac, ze pierwszą myslą jaka przeszła mi przez głowe były słowa "to moze ja juz pojde"
cos strasznego.... wsiadłam do samochodu przedstawił sie no i sie zaczeło...
pokrywa silnika...plyny i ich poziom...wszystko cacy cacy do momentu az zapytał o sprawdzanie poziomu oleju..
powiedziałam co wiedziałam i byłam pewna tego co mowie a on do mnie:
- Czy jest pani pewna?
-tak jestem pewna!
-Czy aby napewno?
-Tak.
-Czy Pani jest pewna tego co mówi?
-Tak jestem pewna swoich słow!
-Dobrze prosze pokazywać dalej...
No mi sie nogi podgieły jak zaczął tak dopytywć...
dalej...światła...
kazał włączać podwojnie-te z tymi a te z tymi...w rezultacie tak mnie zamotał, że przeciwmgielne mi sie nie włączyły...no i sie porzegnaliśmy...
Na trzecim egzaminie trfiłam na goscia, który sie zwał Mariusz Ł. ...
Całkiem sympatyczny gosc. pokrywa silnika, swiatła, łuk, górka wszystko wypadło perfekcyjnie no i dawaj cała na miasto
jexdziłam 40minut wszystko było pieknie do momentu az wymusiłam pierszeństwo przy zawracaniu...miałam nadzieje, ze zdąze a póxniej sama sobie nie mogłam wybaczyć, że bylam taka narwana....
4 egzamin... ehhhh to dopiero była zadadka i wielkie zaskoczenie...
obsluga samochodu i placyk bez zarzutów
a później sie zaczeło... na samym wyjeździe z WORDu samochod zgasł mi 3 razy gdzie nigdy mi jeszcze nie zgasł nawet jadąc "L"-ką
no to ja sobie myśle...-"mam oblane" ale nie on do mnie ze wyjeżdzamy...pojeździłam po miescie 30 minut.. przejazd przez jedno rondo, pare swiatelek, jazda wg. tablic kierunku miejscowości, jedno parkowanko w drodze powrotnej... no i tekst "wracamy do ośrodka"
myslałam, ze usłysze "przykro mi ale to i tamto...." a tu ku mojemu zaskoczeniu słysze:
-Prosze iśc.
ja całkiem zdezorientowana pytam:
- Ale co, zdałam??
a on ze spokojem w glosie:
-Nie zdałas... (chwila ciszy) ...Zaliczylaś!
Nagle świat zrobił sie piękny.
Podziękowałam i uciekłam zeby sie jeszcze nie rozmyślił...heh i ak musiałam wrocic bo z wrazenia kurtke zostawiłam w samochodzie
Do dzisiaj nie wiem jak egzaminator sie nazywał...nie przedstawił sie..
W czasie tego egzaminu popełniłam wiecej błędów niż kiedykolwiek indziej jadąc np. "L"-ką
W czasie jazdy szarpał mną za reke bo mu nie pasowało, ze jego zdaniem za mocno biegi wbijam...
No jak nic bylam pewna, że obleje...
egzamin zdawałam 13-go o 13-stej;) moze te 13-stki przyniosły mi szczęscie;) teoretyczny zdawałam na 13-stym komputerze o 13-tej i byłam 13-sta na liscie... Coś w tym musi byc
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin